|
11.03.2009 | Opel Corsa B wady i zalety.
|
Najmniejszy model Opla od lat cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem osób szukających miejskiego autka. Mimo
to ceny używanych egzemplarzy są przystępne, a wybór dosyć dobry - Corsa B to jeden z najczęściej sprowadzanych
modeli segmentu B. Przyczyn popularności jest kilka, ale ogólnie można stwierdzić, że za sukcesem stoi po
prostu dobry stosunek jakości do ceny i prosta, trwała konstrukcja.
Auto występuje w dwóch odmianach nadwoziowych - jako 3- lub 5-drzwiowy hatchback (bardziej pionowy tył). W
obu przypadkach bagażnik ma przyzwoitą pojemność 260 1, ale ze względów praktycznych lepszym wyborem jest wersja
z drugą parą drzwi. Na rynku wtórnym równie licznie występują obie.
Dużym atutem karoserii jest uroda. Atrakcyjna, zaokrąglona sylwetka przypadła do gustu szerokiej rzeszy odbiorców i powoli się starzeje. Styliści projektujący Corsę B wykonali ogromny skok w stosunku do poprzedniego, kanciastego modelu. Niestety, choć w folderach reklamowych akcentowano szczególną dbałość o zabezpieczenie antykorozyjne nadwozia, w tej dziedzinie nie dokonano przełomu. Model B również miewa poważne problemy z korozją. Rdzewieją przede wszystkim podszybia i krawędzie elementów, a także połączenia technologiczne. Najczęściej dotyczy to najstarszych egzemplarzy z początku produkcji, ale nawet w przypadku najmłodszych, 8-letnich aut warto zainwestować w odnowienie zabezpieczenia antykorozyjnego. Koszt kompleksowego zabiegu wynosi około 400 zł.
Pod względem najmniejszej liczby awarii najlepiej wypadają wersje z prostymi silnikami 8-zaworowymi: 1.2 i 1.4. Niestety, 45-konny motor 1.2 zapewnia bardzo kiepskie osiągi (przyspieszenie 0-100 km/h: 20 s). Lepiej wybrać jednostkę 1.4 o mocy 60 KM, która występowała przez cały okres produkcji. Prędkość maksymalna 155 km/h czy przyspieszanie do 100 km/h w 15 s to oczywiście również nic szczególnego, ale można już całkiem sprawnie uczestniczyć w ruchu. W przypadku tego motoru mogą wystąpić problemy z wyciekami oleju (np. spod pokrywy zaworów), awarie układów zapłonowego i chłodzenia, ale tanio można je usunąć, np. cieknącą chłodnicę da się wymienić już za 166 zł. Nowsze silniki z większą liczbą zaworów na cylinder (np. 1.0 12V/55 KM lub 1.4 16V) częściej sprawiają kłopoty z powodu bardziej skomplikowanej budowy. Wyposażone są między innymi w układ recyrkulacji spalin, który czasami bywa przyczyną spadku mocy lub nierównej pracy silnika. Występuje w nim zawór, który często wymaga wymiany, a kosztuje aż 600 zł. W starszych egzemplarzach zdarzają się też niedomagania instalacji elektrycznej, spowodowane utleniającymi się połączeniami. To jeden z powodów, dla których lepiej poszukiwać aut młodszych. Warto to zrobić również ze względu na szereg ulepszeń wprowadzonych przy okazji modernizacji w 1997 r. Corsy wyprodukowane po tym roku lepiej się prowadzą, gdyż wszystkie modele wyposażono w stabilizator poprzeczny - wcześniej miały go tylko silniejsze wersje. Zastosowano również tuleje hydrauliczne, dzięki którym zmniejszono hałasy i drgania pochodzące z zawieszenia. Zmieniono też punkty mocowania amortyzatorów. Nie zwiększyło to jednak ich żywotności - oryginalne wytrzymują przeciętnie 80 tys. km. Trwałość innych elementów zawieszenia nie budzi zastrzeżeń - tylna belka skrętna właściwie jest bezobsługowa.
Wnętrze, poza tym, że jak na małe auto jest całkiem przestronne, nie rozpieszcza wyposażeniem. Najpopularniejszymi wersjami są City i nieco bogatsza Swing, w standardzie której pod koniec produkcji można było liczyć m.in. na centralny zamek i elektrycznie sterowane przednie szyby. Niestety, na polskim rynku ABS i wspomaganie kierownicy wymagały dopłaty. Ubogie wyposażenie ma jednak pozytywny skutek - bardzo rzadko coś się psuje. Co prawda, w latach 1995-97 miały miejsce akcje przywoławcze z powodu wady poduszek powietrznych, ale obecnie jest to już problem nieaktualny. Większość usterek Corsy B to drobnostki, które nie powinny zniechęcać do jej kupna.
Na podstawie tekstu: Wojciech Denisiuk (AŚ 2/2008).
|