|
18.01.2007 | Opel Corsa A użytkowanie.
|
Opel Corsa to najmniejszy model Opla. Na ulicy nietrudno zauważyć Corsę pierwszej generacji. Nieczęsto spotyka
ię auto tak kanciaste z prostokątnymi reflektorami i chudymi słupkami dachu. Nic dziwnego, że napotykamy taki
wygląd auta, przecież w tych latach samochody tak właśnie wyglądały. Corsę A rozpoczęto produkować 1983 roku.
Aż trudno uwierzyć, że jej następca Corsa B została mocno pozaokrąglana na karoserii.
Nadwozie niestety jest podatne na korozje, podobnie jak podwozie, niestety, w tych latach Opel nie stosował
dobrych zabezpieczeń antykorozyjnych. Najczęściej rdza łapie elementy łączeniowe, progi błotniki, jak
również pokrywę silnika i bagażnika. Nie ma na to sposobu, a lata uciekają.
Konstrukcja samochodu nie jest zbyt solidna. Do dzisiejszych standardów bezpieczeństwa, jest daleko.
Dawniej nie przywiązywano aż takiej wagi do wyników testów zderzeniowych.
ABS, airbagi, napinacze pasów bezpieczeństwa, można zapomnieć, że w tym pojeździe spotkamy.
Wnętrze samochodu wygląda bardzo skromnie i kiepsko. Tylko entuzjasta epoki zachwyci się dwuramienną
cieniutką kierownicą, archaicznymi zegarami i przełącznikami.
Materiały użyte są marnej jakości nawet jak na przełom lat 80 -90, budzą spore zastrzeżenia.
Jakość montażu również zostawia sporo do życzenia, na pewno usłyszymy denerwujące skrzypienia różnych elementów w
kabinie. Po latach przeróżnych dźwięków jest jeszcze więcej, nawet dość dobrze zadbanych egzemplarzach, których
prawie nie spotkamy.
Od 1985 roku samochód przechodził niewielkie poprawki i modyfikacje. W 1990 roku model przeszedł restyling,
został lepiej dopracowany niż te z początku produkcji. Bagażnik nie jest duży bo jego pojemność to ponad 200 l,
a nadkola utrudniają załadunek.
Kupując egzemplarz Corsy A, nie ma co liczyć na wyposażenie wpływające na komfort. Spotkamy tu korbki do
otwierania okien, prostą wentylacje, która do roku1990 była mało skuteczna. Wspomaganie kierownicy to
rzadkość. To sprawia, że jak na małe auto, poręczność nie jest najlepsza. Brak wielu udogodnień można
uznać nawet za zaletę. Czym mniej rozwiązań ulepszających prace kierowcy, tym mniej awarii i zepsuć.
A z elektryką w autach z tych lat nie jest najlepiej, styki się utleniają i często coś nie łączy.
Pozytywną stroną auta są silniki, które okazują się trwałe i wystarczająco mocne aby rozpędzić ważące
ponad 700 kg auto. Dotyczy to także najsłabszej jednostki o mocy 45 KM. Do miasta wystarczy w zupełności.
Jeśli planujemy poruszać się poza miastem lepiej wybrać nowszą 75-konną jednostkę 1.4. Silnik ten sprawnie
rozpędza samochód, który nie powinien mieć kompleksów w konfrontacji z konkurentami. Niestety w
najstarszych egzemplarzach, trzeba liczyć się z wyciekami oleju, uszkodzeniami uszczelki pod głowicą.
Po przebiegach rzędu 250 tyś km może się okazać konieczny remont silnika. Skrzynia biegów, tarcza
sprzęgła to również elementy, które mogą domagać się naprawy lub wymiany. Tarcza sprzęgła w zależności
od stylu jazdy powinna wytrzymać ponad 100 tyś km. Tłumik końcowy może wytrzymać nawet 5 lat, albo
bardzo szybko skorodować, w zależności od rodzaju zamiennika. Amortyzatory wytrzymują od 40 -80 tyś km,
pozostałe elementy zawieszenia są w miarę trwałe.
Opel Corsa A to samochód głównie dla osób, które nie dysponują dużą gotówką. Auto można tanio kupić i
tanio serwisować. Części jest pod dostatkiem, warsztatów poradzą sobie z naprawami nie brakuje. Przed
zakupem warto dobrze zbadać jego stan techniczny, co ograniczy nam wczesne wydatki.
Poniżej kilka zdjęć, tapet na pulpit samochodu Opel Corsa A.
|